RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2013

Idealne kreski

25 sie

Do perfekcji jest mi jeszcze daleko, ale trening czyni mistrza, więc ćwiczę. Codziennie rano staję przed lustrem i maluje, poprawiam, cuduje. Nie zawsze wychodzi, ale czasem jest na prawdę dobrze:)

Zawsze używam czarnego eyelinera, lecz kiedy w połowie czerwca poczułam już wakacje miałąm ogromną ochotę poszaleć z kolorami:) Dlatego też zakupiłam turkusowy-seledynowy(trudno określic) eyeliner. I takie jego efekty:

Na dolnej powiece cien do powiek w innym odcieniu(bałam sie ze bedzie sie gryzło, ale wydaje mi sie, że jest fajnie) tusz do rzęs Max Factor 2000calorie Dramatic Look.

Później jeszcze trochę poeksperymentowałam z czarnym kolorem

Już niedługo Outfit of the day, czyli Strój dnia(z okazji rozpoczcia roku szkolnego…)

Zapraszam do polubienia fanpage’a na facebooku 
https://www.facebook.com/pages/Imagine-me/205407519485806

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Makijaż

 

Ciągle wypadają…

22 sie

Wypadają. w niewiarygodnie szybkim tempie. Mowa o włosach. Problemy z nimi zaczęły się jakiś rok temu. Już nie mam pomysłów co z nimi zrobić. Obciąć mi szkoda, bo zależy mi żeby na studniówkę były na prawdę dłuugie, więc podcinam tylko zniszczone końcówki.

Szampony prosto z apteki, przerobiłam już kilka rodzajów. Tabletki ze skrzypem i wszystkim innym co wzmacnia cebulki były. I nic. Zawsze miałam gęste włosy, mocne, grube. A teraz? Zaczęłam się bać, że całkowicie wyłysieję. Sni mi się po nocach, że przeczesuje, wygładzam dłonią włosy, a w niej zostaje mi ich cała garśc . Budze się przerażona i macam się po głowie, czy nie ma jakiś prześwitów.

Dodatkowych zmartwień dostarczył mi program Rozmowy w toku odcinek ‚Kto pokocha łysą kobietę’. Dziewczyna opowiadała jak wyłysiała ze stresu, po śmierci ojca. Straciłam przyjaciółkę(kiedyś zrobię post o niej, dla niej) więc miałam powody do strachu.

Czasami mam wrażenie że już po kłopocie. Nie minie godzina czuje jak włosy zsuwają mi się po rękach, albo mam ich pełno na bluzce czy spodniach.

Stwierdziłam, że może mi pomóc tylko dermatolog. Dzisiaj miałam wizyt Pani doktor przepisała mi tabletki. Zaleciła łykać je przez 2-3 miesiące, 2 razy dziennie. Jedno opakowanie, które wystarczy na miesiąc kosztuje 50zł. No nie ukrywam, że byłam zaskoczona tą ceną.Mam nadzieję, że jednak problem zniknie. A no i szampon. Hipoalergiczny z AA lub Biały Jeleń…

A wy co robicie żeby wzmocnić włosy?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Naleśnikowe wariacje

20 sie

Tak jak zapowiadałam, wczoraj wieczorem kuchnia należała do mnie. Nie przepadam za staniem przy garach jednak perspektywa tak dobrej kolacji wzięła górę.

Dlatego szybciutko zrobiłam farsz-szpinak z dodatkiem odrobiny soli, pieprzu, ząbka czosnku oraz żóltego sera. Naleśniki usmażyłam według standardowego przepisu.

W końcu nauczyłam się robić piękne okrągle naleśniki. Jeszcze niedawno musiałam sie sporo namęczyć żeby wyszły choc trochę podobne do koła..

Troche szpinaku na środek i zawijamy.

Efekt końcowy:

Było pyszne. Pojadłam:) Polecam wszystkim

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Kulinaria

 

Szpinakowe dobrodziejstwo

17 sie

Antyoksydanty, żelazo, kwas foliowy, witaminy C, E, K, betakaroten i witaminy z grupy B. Samo zdrowie.

O tym, że nie ma nic lepszego niż szpinak przekonałam się dosyć niedawno, jedząc pierogi z tą zieloną ‚papką’, albo jak mówi moja mamusia z ‚trawą’. Na początku też byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego warzywa, ale ostatecznie te pierogi mnie przekonały.

Teraz bardzo często na moim stole gości szpinak, głównie z makaronem(muszelki, świderki, kokardki), a już niedługo naleśniki. Na samą myśl cieknie mi ślinka;-)

Na
http://pozytywnakuchnia.pl/
 znalazłam kilka ciekawych przepisów tj. pizza ze szpinakiem, lasagne, paszteciki, suflet szpinakowy, oczywiście naleśniki i wiele innych.

Przepis na farsz do naleśników lekko zmodyfikuję, tzn. do szpinaku dodam cebulę, czosnek i odrobinę soli oraz ser żółty.

Już wkrótce pochwalę się co mi wyszło:)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Codzienność, Kulinaria

 

Nietrafione zakupy

14 sie

Jakieś 2 miesiące temu kupiłam sobie eyeliner i tusz do rzęs. Tusz z miss sporty LA$H Millionaire(20 złotych). Eyeliner nie wiem z jakiej firmy, zapłaciłam 9złotych, no ale miał być super… w rzeczywistości żaden z tych kosmetyków nie okazał się dobry.

Tusz, pierwsze wrażenie robi piorunujące. Super rozdziela rzęsy, pogrubia , ale za 10 sekund jak ktoraś rzęsa sie przyklei do innej to jest problem. Nie rozdzielisz. Trzeba sie namęczyć zeby wyszlo na prawdę dobrze. Najgorzej go zmyć. Używałam trzech płynów do demakijażu i żaden sobie nie poradził.

Eyeliner też do bani. Podczas malowania praktycznie od razu się sciera. Po całym dniu ‚pęka’ na powiece. I najgorsze, błyszczy się jakby cały czas był mokry..


Na zdjęciach tego nie widać. Pierwszy raz tych kosmetykow uzyłam na wesele.. Byłam wściekła na siebie, ze je kupiłam i nie sprawdziłam ich wcześniej. Mądry Polak po szkodzie..

 

 

Zapraszam na facebooka:)  
https://www.facebook.com/pages/Imagine-me/205407519485806

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Makijaż

 
 

  • Facebook
  • RSS