RSS
 

Notki z tagiem ‘dzieci’

Młoda mama czy siostra-odwieczne dylematy?

23 wrz

Mam w rodzinie kilka maluszków, w tym dwójkę, którą zajmuje się bardzo często. Jedna ma 2 miesiące. Druga 2 lata. Obie są cudowne i uwielbiam się nimi zajmować, ale już zdążyłam dostrzec te specyficzne spojrzenia, zawsze kiedy wychodzę z jedną z nich na spacer lub będąc na zakupach. Od razu wiem o czym wszyscy wokół myślą- mama czy siostra? Podejrzewam, że większość obstawia mamę. Irytuje mnie.  Mam wrażenie, że ludzie mi współczują. Nawet jeśli faktycznie byłabym młodą mamą to tylko i wyłącznie moja sprawa.

Ludzie za bardzo chcą ingerować w czyjeś życie. Po prostu są wścibscy. To ja współczuję takim osobom. Nie mają swojego życia. Ich żywot polega na plotkowaniu i wtrącaniu się w nie swoje sprawy. Idzie młoda dziewczyna z dzieckiem-raj dla dewotek- wreszcie można o kimś poplotkować.

Kilkadziesiąt lat temu nie było w tym nic dziwnego, że 18-latka wychodzi za mąż i lada moment urodzi dziecko. Czas leci do przodu, czasy się zmieniają. Ponoć ludzie są bardziej wyrozumiali. Dla kogo? Dla homoseksualistów? Dla niepełnosprawnych lub czymś wyróżniających się? Dla innych narodowości? 

Cofamy się. Teorię Darwina szlak trafia.

Gdyby każdy pilnował swojego nosa życie byłoby łatwiejsze. Tak teraz jest. Gdy nie potrzebujesz pomocy, każdy na siłę będzie Ci pomagał, ale jak będziesz chciał i prosił o pomoc każdy się odwróci mówiąc  ’to nie moja działka’  ’to Twoje problemy sam musisz je rozwiązać’ 

 

Tak. Zwinnie z jednego tematu przeszłam w drugi. Myślę jednak, ze ostatnim akapitem podsumowałam moje wywody.
Miało być trochę o czymś innym, ale zbyt wiele myśli na minute.

Zdjecie mojego autorstwa. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Co z tymi dziecmi?!

13 lip

Mieszkam na wsi. Nie ma tu dużo dzieci a wszystkie bawią sie na swoich podwórkach, więc się ich nie widuje. Od początku wakacji jeżdzę do cioci, która mieszka w mieście. Tam chodzę z jej córką na spacery, miedzy innymi na plac zabaw. I tu zaskoczenie! Tam są dzieci! (a w inetrnetach mówią ze dzieci siedzą tylko przed komputerem!)

Kuzynka dopiero co sie urodziła, nie ma jeszce dwóch tygodni. Na placu zabaw słodko sobie śpi a ja spokojnie obserwowuje bawiace się dzieciaczki. Na oko mają 7-10 lat. Trzy dziewczynki i czterech chłopców. Siedzieli grzecznie na zjezdżalni, nikomu nie zawadzając postanowili pobawić sie w ‚prawda czy wyzwanie’. Chyba każdy z nas przerabiał tę grę.
Jak ja miałam 10 lat to wyzwania ograniczały się do ‚przebiegnij gdzies i wróc’ ‚zapytaj sie kogos o cos’ ‚wejdz na cos tam’ :D

I tu zaskoczenie. (No może nie powinnam sie dziwić-teraz wszyscy wcześnie zaczynają) „Pocaluj X w policzek przez 5 sekund” „Pocałuj Y w usta” „Uderz w ryj Z” No cóż z tych wyzwań się jeszcze pośmiałam ale zatkało mnie jak kazali jednemu chłopczykowi zatanczyć(erotycznie) na rurze do wspinania i te komentarze ” zjedz tyłkiem w dół” „zakręć się”..
Nie chcę wiedzięc co te dzieci bedą robiły za 10 lat.

Odnoszę wrażenie że lepiej byłoby odciąc tym dzieciom internet. Bo daje sobie rękę odciąc ze to własnie on jest źródłem ich wiedzy. Na prawdę nie chciałabym żeby moje dziecko się tak bawiło.
Pomijam już to że usłyszałam kilka razy przekleństwa z ich ust, ale tego raczej nauczyli sie od starszych bo i moja 2-letnia kuzynka jak coś jej upadnie ze złością woła ‚kuwa mać!’

Chyba mam szczęscie że wychowałam się na wsi a Internet mam od 4 lat.

A wy jakie macie doświadczenia z dziećmi?:)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Codzienność

 
 

  • Facebook
  • RSS